Instalacja CO w 2025 roku: Z czego się ją buduje? Miedź i tworzywa.
Przyjrzymy się dzisiaj z bliska intrygującej ewolucji, jaką przeszły systemy grzewcze. Kiedyś królująca instalacja centralnego ogrzewania opierała się głównie na rurach stalowych, ale zmienność i chemia nowoczesnej wody skłoniły świat instalatorów do poszukiwania nowych, bardziej odpornych rozwiązań. Krótka odpowiedź na pytanie: Z czego instalacja co obecnie najczęściej powstaje, to przede wszystkim miedzi i tworzyw sztucznych.

- Miedź w instalacjach CO: Trwałość, montaż i właściwości
- Rury z tworzyw sztucznych dla CO: Typy, montaż i główne cechy
- Porównanie materiałów: Koszty, czas pracy i odporność na warunki
- Dlaczego nie wolno mieszać wszystkich materiałów w instalacji CO?
Dlaczego stare dobre "żelazo" ustąpiło miejsca nowicjuszom? To prozaiczna, a jednocześnie brutalna prawda o jakości wody, która na przestrzeni lat stawała się coraz bardziej agresywna dla metali. Obecność tlenu, soli, a także chemikaliów używanych do jej uzdatniania (takich jak chlor czy ozon) stworzyła wręcz idealne warunki do nasilonej korozji w tradycyjnych systemach. Stal, mimo swojej wytrzymałości mechanicznej, okazywała się bezbronna w obliczu chemicznej inwazji.
Z tego powodu, na przełomie wieków, branża instalacyjna stanęła przed wyzwaniem znalezienia materiałów, które sprostają tym nowym, trudnym warunkom. Wybór padł na miedź oraz różnorodne rury z tworzyw sztucznych. Te materiały zaoferowały nie tylko lepszą odporność korozyjną, ale także szereg innych właściwości, które zaczęły definiować nowoczesne standardy budowy instalacji grzewczych i wodnych, całkowicie wypierając dotychczas dominujące rury stalowe i stalowe ocynkowane z większości zastosowań.
| Cecha | Miedź | Tworzywa sztuczne (typowo PEX/Al/PEX lub PP-R) | Stal (kontekst historyczny) |
|---|---|---|---|
| Odporność na korozję (woda użytkowa) | Bardzo wysoka* | Bardzo wysoka | Niska |
| Trwałość (szacowana dla CO) | 40+ lat | 30-50 lat | Kilka - kilkanaście lat (w zależności od warunków) |
| Orientacyjny koszt materiału (relatywny za metr) | Wysoki | Średni/niski | Niski |
| Orientacyjny czas montażu (relatywny) | Średni/długi (lutowanie/spajanie) | Krótki/średni (zaciskanie/zgrzewanie) | Długi (gwintowanie/spawanie) |
| Maksymalna temperatura pracy (typowo) | Do 110-120°C | Do 70-90°C (krótkotrwale więcej) | Dowolna (limit systemu) |
| Odporność na dyfuzję tlenu | Pełna (szczelne połączenia) | Wymaga warstwy antydyfuzyjnej (EVOH, Al) | Pełna |
| *Pod warunkiem odpowiedniej jakości wody (pH, brak specyficznych zanieczyszczeń); Zależy od typu tworzywa i warunków eksploatacji. | |||
Analizując dostępne na rynku opcje materiałowe, szybko widać, że wybór nie jest zero-jedynkowy. Każdy materiał wnosi do projektu instalacji CO specyficzny zestaw zalet i wyzwań. W powyższej tabeli przedstawiliśmy kluczowe aspekty, które zazwyczaj rozważa się przy podejmowaniu decyzji, począwszy od fundamentalnej odporności na niszczące działanie medium grzewczego, przez przewidywaną żywotność, aż po praktyczne kwestie związane z portfelem i kalendarzem inwestora i wykonawcy.
Zobacz także: Schemat instalacji CO i CWU z zaworami i sprzęgłem
Te różnice w parametrach i właściwościach są fundamentem dzisiejszych rozważań na temat materiałów instalacyjnych. Właściwy wybór wpływa nie tylko na początkowy koszt budowy, ale przede wszystkim na komfort użytkowania systemu przez dekady, jego bezawaryjność i koszty utrzymania. Dlatego tak ważne jest dogłębne zrozumienie charakterystyki miedzi i nowoczesnych tworzyw sztucznych, a także konsekwencji ich potencjalnego (i często niewłaściwego) łączenia.
Miedź w instalacjach CO: Trwałość, montaż i właściwości
Przez dziesięciolecia instalacje miedziane zyskały w Polsce i na świecie status symbolu jakości i trwałości w systemach grzewczych i wodociągowych. Dlaczego? Otóż miedź jest materiałem, który wręcz demonstracyjnie lekceważy problem korozji w typowych warunkach eksploatacji w przeciwieństwie do stali. Jej inherentna odporność na działanie wody użytkowej o standardowych parametrach chemicznych jest główną przyczyną jej długowieczności, często szacowanej na 40 lat lub nawet więcej w instalacjach centralnego ogrzewania.
Miedź nie tylko opiera się rdzy, ale także wykazuje odporność na wysoką temperaturę, co jest kluczowe w instalacjach CO, gdzie medium grzewcze może osiągać temperaturę nawet 80-90°C, a krótkotrwale, w przypadku przegrzewu systemu, znacznie wyższe wartości. Jest niewrażliwa na zjawisko dyfuzji tlenu przez ścianki rur, które może prowadzić do korozji elementów stalowych w obiegu grzewczym, co bywa problemem w niektórych systemach opartych na tworzywach sztucznych bez odpowiedniej bariery antydyfuzyjnej.
Zobacz także: Protokół odbioru instalacji wod-kan: cena i co zawiera
Właściwości bakteriobójcze miedzi są kolejnym plusem, choć bardziej docenianym w instalacjach wody użytkowej, gdzie mogą hamować rozwój niektórych typów drobnoustrojów. W systemach zamkniętych CO, gdzie woda jest z reguły chemicznie uzdatniona, ta cecha ma mniejsze znaczenie, ale wciąż jest częścią pakietu zalet tego metalu.
Aspekt montażu rury miedziane również mają swoje unikalne cechy. Tradycyjne metody obejmują lutowanie miękkie (stop cyny z miedzią) lub twarde (stop srebra). Lutowanie miękkie jest szybsze, wymaga niższej temperatury (ok. 250-300°C), ale połączenia mają niższą wytrzymałość mechaniczną i ciśnieniową (zazwyczaj do 10 barów). Lutowanie twarde odbywa się w znacznie wyższych temperaturach (powyżej 600°C) z użyciem palnika acetylenowo-tlenowego lub propanowo-tlenowego i stopów zawierających srebro; daje połączenia o dużej wytrzymałości, odporne na wysokie ciśnienie i temperaturę, stosowane w instalacjach wysokociśnieniowych i przemysłowych.
Nowoczesną alternatywą dla lutowania jest technika zaprasowywania. Polega ona na nałożeniu specjalnej złączki na rurę i mechanicznym zaciśnięciu jej przy użyciu specjalnych narzędzi (zaciskarek elektrycznych lub hydraulicznych). Ta metoda jest znacznie szybsza i czystsza od lutowania, nie wymaga użycia otwartego ognia, co minimalizuje ryzyko pożaru i upraszcza pracę w ciasnych lub trudno dostępnych miejscach. Wymaga jednak precyzyjnego przygotowania końcówek rur i odpowiednich narzędzi do każdego rozmiaru rury i typu profilu szczęk zaciskarki.
Koszty materiałowe dla instalacji z miedzi są zazwyczaj wyższe w porównaniu do systemów z tworzyw sztucznych. Cena samego materiału rur i kształtek jest relatywnie wysoka, co stanowi znaczącą pozycję w kosztorysie inwestycji. Czas pracy instalatorów, szczególnie w przypadku lutowania, może być dłuższy niż przy użyciu nowoczesnych systemów zaciskowych z tworzyw sztucznych, co podnosi koszty robocizny. Niemniej jednak, dla wielu inwestorów, zwłaszcza tych ceniących sobie tradycyjne, sprawdzone rozwiązania i deklarowaną przez producentów niezwykle wysoką trwałość, miedź pozostaje preferowanym wyborem, często postrzeganym jako inwestycja na dekady.
Standardowe średnice rur miedzianych stosowanych w centralnego ogrzewania mieszkaniowym zaczynają się typowo od fi 15 mm (dla grzejników lub pętli rozdzielaczy) poprzez fi 18, 22, 28, 35 mm dla pionów i poziomów rozprowadzających. Dostępne są w kręgach (miedź miękka, łatwa do gięcia) lub sztangach (miedź twarda, wymagająca kształtek do zmiany kierunku). Gięcie miedzi miękkiej pozwala zredukować ilość połączeń, co potencjalnie zwiększa niezawodność systemu, ale wymaga wprawy i użycia odpowiednich giętarek.
Jedną z istotnych kwestii jest także rozszerzalność cieplna miedzi, choć mniejsza niż w przypadku tworzyw sztucznych, wciąż musi być uwzględniona w projekcie instalacji, szczególnie na długich odcinkach. Należy stosować odpowiednie kompensatory lub punkty stałe i przesuwne, aby umożliwić swobodny ruch rur i uniknąć naprężeń. W przeciwnym razie, na przykład na długim pionie w wysokim budynku, nierozprężone naprężenia mogą prowadzić do uszkodzenia połączeń lub mocowań.
Estetyka wykonania instalacji miedzianej, szczególnie gdy jest widoczna, bywa postrzegana jako plus. Czyste, precyzyjne połączenia i połyskujący metal nadają systemowi profesjonalny, solidny wygląd. Jest to szczególnie ważne w pomieszczeniach technicznych, kotłowniach, czy w industrialnych aranżacjach wnętrz, gdzie instalacja pozostaje na wierzchu. Miedź ma także tę ogromną zaletę, że w całości podlega recyklingowi, co wpisuje się w nowoczesne podejście do gospodarki materiałowej i jest dodatkowym atutem ekologicznym.
Rury z tworzyw sztucznych dla CO: Typy, montaż i główne cechy
Epoka stali minęła bezpowrotnie, a współczesne systemy grzewcze w ogromnej części polegają na rozwiązaniach z tworzyw sztucznych. Ich dominacja nie wzięła się znikąd; przewody z plastiku, czy to jedno-, czy wielowarstwowe, oferują szereg zalet, które sprawiają, że w wielu scenariuszach budowy lub remontu stają się pierwszym wyborem. Kluczowe aspekty to szybkość i prostota montażu, a także koszty, które często są bardziej przyjazne dla budżetu inwestora w porównaniu do miedzi.
Rodzajów rur z tworzyw sztucznych dedykowanych dla centralnego ogrzewania jest co najmniej kilka, a ich charakterystyka i metody łączenia znacząco się różnią. Najpopularniejsze to PEX (polietylen sieciowany), PP-R (polipropylen random copolymer) oraz rury wielowarstwowe (np. PEX/Al/PEX lub PERT/Al/PERT). Każdy z tych typów ma swoje specyficzne właściwości i zastosowania, choć wszystkie łączy wysoka odporność na korozję wywołaną przez wodę.
Rury PP-R, popularne w starszych systemach lub tam, gdzie liczy się proste i tanie łączenie, są zgrzewane polifuzyjnie "na gorąco". Proces ten polega na rozgrzaniu rury i kształtki specjalną zgrzewarką do temperatury około 260°C, a następnie połączeniu ich poprzez wsunięcie. Połączenie jest monolityczne i bardzo trwałe, ale wymaga precyzji i nagrzewania, co może być uciążliwe. PP-R charakteryzuje się większą sztywnością w porównaniu do PEX i rur wielowarstwowych, co utrudnia prowadzenie instalacji w skomplikowany sposób i wymaga stosowania większej liczby kształtek.
Rury PEX (A, B, C - różniące się metodą sieciowania, wpływającą na elastyczność i pamięć kształtu) są niezwykle elastyczne, co znacząco ułatwia ich układanie, zwłaszcza w systemach ogrzewania podłogowego, gdzie rury są zwijane w pętle. Rury z tworzyw PEX są łączone zazwyczaj za pomocą połączeń zaciskowych (obejmujących rurę metalowym pierścieniem i dociskających ją do złączki) lub rozprężnych (wymagających specjalnych narzędzi do rozepchania rury i nasunięcia jej na złączkę z kołnierzem, po czym rura wraca do pierwotnego kształtu, tworząc trwałe połączenie). Połączenia zaciskowe są szybkie i nie wymagają otwartego ognia, ale mogą być droższe ze względu na koszt złączek.
Rury wielowarstwowe (najczęściej PEX-Al-PEX lub PE-RT-Al-PE-RT) stanowią kompromis między metalami a czystymi tworzywami. Posiadają wewnętrzną i zewnętrzną warstwę z tworzywa sztucznego (PEX lub PERT), a pomiędzy nimi znajduje się warstwa aluminium połączona z plastikiem specjalnym klejem. Warstwa aluminium pełni kilka kluczowych funkcji: zapewnia pełną barierę antydyfuzyjną dla tlenu (co chroni metalowe elementy systemu, np. kocioł, przed korozją), usztywnia rurę, dzięki czemu łatwiej nadać jej i utrzymać pożądany kształt, a także znacząco ogranicza rozszerzalność cieplną rury, zbliżając ją pod tym względem do miedzi. Montaż rur wielowarstwowych opiera się głównie na systemach zaciskowych (tzw. systemy PEX/Al/PEX lub podobne), wykorzystujących specjalne kształtki i zaciskarki. Połączenia te są bardzo szybkie i niezawodne, pod warunkiem użycia systemu od jednego producenta i zgodnie z jego zaleceniami. Standardowe średnice rur wielowarstwowych dla CO w domach jednorodzinnych to zazwyczaj 16mm, 20mm, 25mm, 32mm, 40mm.
Zalety stosowania tworzyw w CO to przede wszystkim: niska waga rur (co ułatwia transport i montaż), odporność na kamień kotłowy i osady (gładkie wewnętrzne powierzchnie rur), brak ryzyka korozji elektrochemicznej (brak jonów metalu w rurze), łatwość i szybkość montażu (szczególnie w systemach zaciskowych), często niższy koszt materiału i robocizny w porównaniu do miedzi. Elastyczność rur PEX i wielowarstwowych jest nieoceniona w przypadku ogrzewania podłogowego.
Wady? Czyste tworzywa sztuczne mają większą rozszerzalność cieplną niż metale (choć rury wielowarstwowe radzą sobie z tym znacznie lepiej dzięki warstwie aluminium). Rury z tworzyw bez bariery antydyfuzyjnej nie nadają się do systemów zamkniętych z metalowymi elementami, chyba że stosuje się odpowiednie inhibitory korozji. Są też bardziej wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne podczas budowy przed zalaniem posadzki czy zakryciem tynkiem. Maksymalna temperatura pracy tworzyw sztucznych jest niższa niż miedzi, choć typowe temperatury w nowoczesnych, nisko temperaturowych systemach CO (jak ogrzewanie podłogowe czy ścienne) mieszczą się w ich bezpiecznym zakresie pracy.
Pomimo tych wyzwań, uniwersalność, prostota montażu (zwłaszcza systemy zaciskowe, które może wykonać mniej doświadczony instalator, o ile ma odpowiednie narzędzia i przestrzega instrukcji) oraz konkurencyjne koszty sprawiają, że rury z tworzyw stanowią dziś potężną konkurencję dla tradycyjnych rozwiązań miedzianych, a w wielu przypadkach po prostu je wyparły z rynku, stając się de facto standardem dla instalacji w budownictwie mieszkaniowym.
Porównanie materiałów: Koszty, czas pracy i odporność na warunki
Dylemat wyboru materiału na instalację CO – miedź czy tworzywo sztuczne – to często główna kość niezgody między projektantem, inwestorem i wykonawcą. Każda ze stron ma swoje priorytety, a one zazwyczaj sprowadzają się do trzech fundamentalnych kwestii: początkowych kosztów, nakładu czasu na instalację oraz przewidywanej trwałości i odporności systemu na rozmaite "przygody" w trakcie eksploatacji. To klasyczna triada, w której żaden materiał nie jest bezwarunkowym zwycięzcą.
Z punktu widzenia inwestora, pierwszym, co rzuca się w oczy, jest cena zakupu materiałów. Generalnie, instalacji centralnego ogrzewania z miedzi wiąże się z wyższymi kosztami materiałowymi rur i kształtek w porównaniu do analogicznego systemu wykonanego z rur z tworzyw sztucznych, zwłaszcza tych opartych o technologie PP-R czy podstawowy PEX. Choć ceny materiałów ulegają wahaniom, ta generalna zasada pozostaje niezmienna od lat. Zatem, jeśli patrzymy tylko na metkę z ceną w hurtowni, tworzywa często wydają się atrakcyjniejsze.
Ale materiał to nie wszystko. Nie można pominąć kosztów robocizny, a te są silnie skorelowane z czasem pracy i złożonością montażu. Systemy oparte o zaciskanie (zarówno miedź zaciskana, jak i rury wielowarstwowe PEX/Al/PEX) pozwalają na szybszy montaż w porównaniu do tradycyjnego lutowania miedzi czy zgrzewania PP-R. Dlaczego? Eliminuje się czas potrzebny na nagrzewanie, chłodzenie, a także na potencjalne poprawki przy nieszczelnościach w trudnych warunkach. Co za tym idzie, wykonawca może zrealizować zlecenie szybciej, a czas pracy jego ekipy jest mniej obciążający dla budżetu inwestora. Tutaj zdecydowanie wygrywają przewody z tworzywa w systemach zaciskowych, które znacząco skracają czas montażu i upraszczają sam proces połączenia.
Wyobraźmy sobie sytuację na budowie. Miedziane rury lutowane wymagają precyzji, czystości powierzchni, odpowiedniej temperatury i doświadczenia instalatora. Jedna niedoskonałość może oznaczać nieszczelność, którą trzeba później szukać i poprawiać. System zaciskowy, czy to na miedzi, czy na rurze wielowarstwowej, sprowadza się w zasadzie do przygotowania końcówki rury i użycia specjalistycznej zaciskarki. W efekcie, monter może położyć znacznie więcej metrów instalacji w tym samym czasie, co bezpośrednio przekłada się na niższy koszt robocizny per metr bieżący czy punkt przyłączeniowy. To jest ten "ukryty" koszt, który równoważy lub wręcz odwraca początkową przewagę cenową materiałów z tworzyw sztucznych.
Aspekt trwałości i odporności na warunki eksploatacyjne to kolejne pole bitwy. Miedź, jak już wspomniano, jest niezwykle trwała w typowych warunkach wodnych i odporna na wysokie temperatury i ciśnienia spotykane w standardowych systemach CO. Nie ulega starzeniu się od promieniowania UV (co bywa problemem przy długotrwałej ekspozycji niektórych tworzyw bez odpowiedniej ochrony), nie ma problemu z dyfuzją tlenu. Jednak jest wrażliwa na specyficzne składy wody (np. bardzo kwaśne lub bardzo zasadowe, z wysoką zawartością pewnych jonów) i może ulegać erozji-korozji przy zbyt dużych prędkościach przepływu wody. Ponadto jest metalem, więc przewodniczy ciepło i elektryczność, co ma znaczenie przy mostkach termicznych czy potencjalnym problemie korozji elektrochemicznej przy łączeniu z innymi metalami.
Rury z tworzyw sztucznych (zwłaszcza wielowarstwowe z aluminium) są wysoce odporne na korozję i inkrustację kamieniem kotłowym. Nie przewodzą prądu, co eliminuje problem korozji elektrochemicznej wynikającej z tego tytułu. Mają niską przewodność cieplną, co jest plusem przy prowadzeniu rur przez nieogrzewane przestrzenie, redukując straty ciepła. Jednak ich maksymalna temperatura pracy jest niższa niż miedzi, a czyste tworzywa bez bariery są przepuszczalne dla tlenu. Mogą być też mniej odporne na uszkodzenia mechaniczne przed tynkowaniem czy zalaniem (ryzyko przedziurawienia ostrym narzędziem na budowie) w porównaniu do sztywnych rur miedzianych czy stalowych.
Porównując te kwestie, widać, że optymalny wybór często zależy od specyfiki projektu. W systemach o wysokich temperaturach i ciśnieniach, lub gdy wymagana jest absolutna bariera tlenowa bez użycia dodatkowych środków chemicznych (inhibitorów), miedź ma swoje argumenty. W standardowym budownictwie jednorodzinnym, gdzie królują systemy niskotemperaturowe, a liczy się szybkość, prostota i minimalizacja kosztów robocizny, instalacje z tworzyw sztucznych (szczególnie PEX/Al/PEX) są często nie do pobicia pod względem ekonomicznym i czasowym. Wykonawca, pytany "na czym ci się lepiej pracuje?", często odpowie o tworzywach, bo to dla niego szybszy obrót i mniej problemów z docinaniem czy lutowaniem w ciasnych przestrzeniach.
Podsumowując, analiza porównawcza materiałów na instalacje CO to coś więcej niż tylko porównanie ceny za metr. To złożone równanie uwzględniające koszt zakupu, koszt i czas montażu, przewidywaną żywotność, odporność na specyficzne warunki medium grzewczego, a także wymagania projektowe i komfort pracy instalatora. Wybór jest świadomą decyzją, którą inwestor, często za radą projektanta i wykonawcy, podejmuje na podstawie tych wszystkich zmiennych.
Dlaczego nie wolno mieszać wszystkich materiałów w instalacji CO?
Można by pomyśleć: skoro mamy do wyboru tyle dobrych materiałów, to czy nie byłoby najprościej zbudować instalację jak mozaikę, wykorzystując najlepsze cechy każdego z nich? Trochę miedzi, trochę tworzywa, tu kawałek stali... Stop! Niestety, takie podejście to przepis na katastrofę. W współczesnych instalacjach spotyka się czasami nieuzasadnione, a co gorsza, szkodliwe dla trwałości i prawidłowego funkcjonowania instalacji łączenie jej składowych zbudowanych z różnych metali. Dlaczego to jest tak niebezpieczne i kosztowne dla inwestora?
Kluczowym problemem, który pojawia się przy niewłaściwym łączeniu różnych metali w tej samej instalacji, jest zjawisko korozji elektrochemicznej, potocznie zwanej galwaniczną. Działa to na zasadzie prostej baterii – potrzebujemy dwóch różnych metali, przewodzącego elektrolitu (nasza woda grzewcza, nawet po uzdatnieniu, jest elektrolitem) i elektrycznego połączenia między nimi. Gdy te warunki są spełnione, bardziej aktywny (mniej szlachetny) metal zaczyna działać jak anoda i ulega przyspieszonej korozji, "oddając" elektrony bardziej szlachetnemu metalowi (katodzie).
Najbardziej drastycznym przykładem takiego szkodliwego połączenia jest zestawienie miedzi i aluminium bez odpowiednich środków zapobiegawczych. Miedź jest metalem bardziej szlachetnym od aluminium. W kontakcie z wodą w układzie grzewczym, miedź staje się katodą, a aluminium anodą. Efekt? Aluminium zaczyna dosłownie "znikać" w wyniku korozji. To jeden z powodów, dla których nie stosuje się rur miedzianych bezpośrednio połączonych z aluminiowymi grzejnikami bez specjalnych, dielektrycznych przekładek lub systemowych łączników odcinających przepływ prądu.
Innym często spotykanym problemem, zwłaszcza w starszych instalacjach modernizowanych po kawałku, jest łączenie miedzi ze stalą lub stalą ocynkowaną. Miedź jest również szlachetniejsza od stali i cynku (powłoka w stali ocynkowanej). Tam, gdzie miedź jest "w górę" w obiegu wody grzewczej przed stalą, zjawisko to jest szczególnie nasilone. Jony miedzi uwolnione z rur mogą osadzać się na powierzchni rur stalowych, tworząc mikrokory i przyspieszając korozję stali. Często widać to w postaci przedwczesnego rdzewienia i perforacji rur stalowych w sąsiedztwie rur miedzianych. Widzieliśmy instalacje, które po kilku latach od takiej "hybrydowej" modernizacji wymagały pilnego remontu właśnie z powodu korozji na stykach różnych metali.
Niewiedza to niestety najczęstsza przyczyna powstawania takich bubli instalacyjnych. Inwestor, szukając oszczędności lub wierząc w pseudofachowe porady, zgadza się na łączenie "tego, co zostało" lub "co akurat było pod ręką". Wykonawca, czasami z braku wiedzy, a czasami z lenistwa lub chęci szybkiego zysku, popełnia ten kardynalny błąd. Efektem jest instalacja, która, owszem, działa na początku, ale której żywotność zostaje drastycznie skrócona w stosunku do tego, co deklarują producenci poszczególnych elementów. Zmuszeni są do remontowania relatywnie nowej instalacji z ewidentną stratą dla swojego portfela.
Mieszanie różnych metali jest dopuszczalne, jednak nie wszystkich i tylko pod pewnymi bardzo rygorystycznymi warunkami. Połączenia problematycznych metali (np. miedzi ze stalą czy aluminium) powinny być wykonywane z zastosowaniem specjalnych łączników dielektrycznych lub przynajmniej wykonanych z metalu pośredniego o potencjale elektrochemicznym zbliżonym do obu łączonych metali – np. mosiądzu lub brązu, choć to drugie rozwiązanie nie zawsze zapewnia pełną ochronę. Warto podkreślić, że stosowanie kształtek z mosiądzu czy brązu (stopów miedzi z cynkiem lub cyną) między miedzią a stalą jest często akceptowaną praktyką, ponieważ potencjały tych stopów są "pośrednie", co łagodzi zjawisko, ale nie eliminuje go w 100%, zwłaszcza w agresywnym środowisku wodnym. Generalna zasada mówi: miedź zawsze instalujemy ZA elementami stalowymi w kierunku przepływu wody, nigdy przed nimi (w układzie otwartym lub cyrkulacji bez odpowiednich inhibitorów).
Najlepszym i najbezpieczniejszym podejściem, które minimalizuje ryzyko korozji elektrochemicznej, jest budowa instalacji w całości z jednego rodzaju materiału (miedź lub jeden typ tworzywa) lub w oparciu o systemy wielomateriałowe od jednego producenta, które gwarantują odpowiednie połączenia i kompatybilność wszystkich elementów. Z czego instalacja CO finalnie powstanie to decyzja, która wymaga nie tylko analizy kosztów, ale przede wszystkim zrozumienia zasad chemii i fizyki stojących za trwałością materiałów w kontakcie z medium grzewczym. Ignorowanie tych zasad to prosta droga do kosztownych awarii.