Czy można jeździć hulajnogą elektryczną po ulicy? Zasady 2026

audytwodorowy 2025-04-20 21:14 / Aktualizacja: 2026-06-05 06:17:13

Tak, po ulicy można jeździć hulajnogą elektryczną, ale wyłącznie w ściśle określonych warunkach, które szczegółowo opisuje art. 33a Prawa o ruchu drogowym. Granicę wyznacza dostępność infrastruktury rowerowej, ograniczenie prędkości na jezdni do 30 km/h i brak znaków zabraniających ruchu tego typu pojazdów. Jeden błąd w ocenie miejsca oznacza 150 zł mandatu za chodnik, 500 zł za prędkość powyżej 20 km/h albo utratę ochrony ubezpieczeniowej po wypadku z udziałem pieszego. Te same przepisy, które dają użytkownikowi prawo do jazdy, jednocześnie tworzą pułapkę, o której policjanci przypominają dopiero po zatrzymaniu do kontroli.

Czy można jeździć hulajnogą elektryczną po ulicy

Hulajnoga elektryczna po chodniku czy jezdni hierarchia miejsc

Aktualne przepisy definiują hulajnogę elektryczną precyzyjnie, dlatego zanim ktokolwiek ruszy spod bloku, warto zrozumieć granice prawne. Za hulajnogę elektryczną ustawodawca uznaje pojazd napędzany silnikiem elektrycznym, którego konstrukcja ogranicza prędkość do 20 km/h, a dopuszczalna masa własna nie przekracza wartości wskazanej w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury. Parametry te kwalifikują pojazd do osobnej kategorii prawnej, a nie do pełnoprawnego roweru, co oznacza, że część przywilejów rowerzysty tu po prostu nie działa.

Szybka ściąga Parametry kwalifikujące pojazd jako hulajnogę elektryczną to: silnik elektryczny o mocy do 250 W, prędkość maksymalna 20 km/h, masa własna do 30 kg, brak miejsca siedzącego w podstawowej konfiguracji. Przekroczenie któregokolwiek z tych progów przenosi pojazd do kategorii motoroweru lub quada, co wiąże się z obowiązkiem rejestracji, prawa jazdy i pełnego ubezpieczenia OC.

Pierwszeństwo zawsze ma infrastruktura rowerowa, bo to tam projektanci dróg zakładają najbezpieczniejszy ruch pojazdów o tej prędkości. Ścieżka rowerowa (znak C-13), pas rowerowy (P-23) oraz droga dla pieszych i rowerów z dopuszczeniem ruchu to absolutny priorytet, niezależnie od tego, czy wzdłuż jezdni ciągnie się chodnik, czy nie. Jazda z prędkością 20 km/h po wyznaczonym pasie rowerowym zmniejsza ryzyko kolizji z pieszym o ponad 70% w porównaniu z ruchem po chodniku, ponieważ fizycznie eliminuje najsłabszego uczestnika ruchu z toru jazdy.

Dopiero gdy infrastruktury rowerowej brak, prawo pozwala zjechać na jezdnię, ale wyłącznie pod trzema warunkami naraz. Po pierwsze, ograniczenie prędkości na jezdni nie może przekraczać 30 km/h. Po drugie, ulica musi leżeć w obszarze zabudowanym, a w terenie niezabudowanym obowiązują odrębne reguły. Po trzecie, żaden znak drogowy (B-1, B-2, B-9, B-10) nie może zabraniać ruchu pojazdów tego typu, co wymaga sprawdzenia każdego skrzyżowania po drodze.

Chodnik pozostaje opcją ostateczną, choć intuicja podpowiada wielu użytkownikom coś zupełnie odwrotnego. Bezpośrednio na chodniku można poruszać się wyłącznie wtedy, gdy brak zarówno drogi dla rowerów, jak i jezdni, a ruch pieszych jest niewielki. W takiej sytuacji prędkość musi spadać do tempa pieszego, czyli 5-6 km/h, a pieszy zawsze ma pierwszeństwo. Jazda z 20 km/h po chodniku to nie tylko mandat, ale realne zagrożenie dla zdrowia najwolniejszych uczestników ruchu, w tym dzieci i osób starszych.

MiejsceKiedy wolnoPrędkość maxPodstawa prawna
Ścieżka rowerowaZawsze, gdy dostępna20 km/hart. 33a ust. 1
Pas rowerowy na jezdniZawsze, gdy wyznaczony20 km/hart. 33a ust. 1
JezdniaBrak infrastruktury rowerowej + limit do 30 km/h20 km/hart. 33a ust. 4
ChodnikOstateczność, brak jezdni i drogi rowerowej5-6 km/hart. 33a ust. 6
Strefa zamieszkaniaSzczególna ostrożność, pieszy pierwszy20 km/hart. 33a ust. 5

Znaki drogowe regulujące dopuszczenie hulajnogi do ruchu tworzą osobny system oznaczeń, który łatwo pomylić ze znakami dla rowerów. Znak F-19 oznacza koniec drogi dla rowerów, ale nie zabrania hulajnodze kontynuować jazdy pasem ogólnym. Z kolei B-9 zakazuje wjazdu wszelkich pojazdów silnikowych, więc hulajnoga nim nie przejedzie, nawet jeśli kierujący spieszy się do pracy. Znajomość tych różnic pozwala uniknąć sytuacji, w której mandat dostaje się za złamanie zakazu, którego obecności kierujący po prostu nie zauważył.

Hulajnoga elektryczna

Moc silnika do 250 W, prędkość do 20 km/h, brak obowiązku rejestracji. Kierujący nie potrzebuje prawa jazdy, ale nieletni do 18. roku życia muszą mieć kartę rowerową. Mandaty od 100 do 500 zł.

Rower

Napęd mięśniowy lub wspomagający elektryczny do 25 km/h, moc wspomagania do 250 W. Pełne prawo do dróg rowerowych i większości jezdni, brak obowiązku posiadania dokumentów.

Czy hulajnoga elektryczna to rower w świetle polskiego prawa? Formalnie nie, mimo że intuicyjnie wielu użytkowników traktuje oba pojazdy jako bliźniacze. Różnica sprowadza się do źródła napędu, bo rower może mieć wspomaganie elektryczne, ale podstawą pozostaje siła mięśni, natomiast hulajnoga porusza się wyłącznie dzięki silnikowi. Ta klasyfikacja wpływa na limity prędkości, wymagane dokumenty i zakres obowiązkowego wyposażenia, a jej nieznajomość prowadzi do mandatów w sytuacjach, które rowerzysta pokonałby bezkarnie.

Prędkość hulajnogi elektrycznej według przepisów 2026 r. pozostaje ograniczona do 20 km/h, choć technicznie wiele modeli dostępnych na rynku osiąga 35-45 km/h. Przekroczenie tego limitu formalnie wyklucza pojazd z kategorii hulajnogi, co oznacza, że kierujący traci wszystkie przywileje wynikające z art. 33a i podlega przepisom ogólnym dla pojazdów mechanicznych. Inspekcja Transportu Drogowego coraz częściej kontroluje prędkość maksymalną za pomocą rolek pomiarowych, a właściciele modyfikowanych modeli otrzymują mandaty sięgające 1500 zł i utratę dowodu rejestracyjnego pojazdu.

Mandat za hulajnogę elektryczną w 2026 taryfikator i punkty karne

Taryfikator mandatów obowiązujący w 2026 r. potraktował hulajnogę elektryczną z taką samą surowością jak rower, a w kilku przypadkach surowiej, ponieważ wyższe kwoty dotyczą zachowań specyficznych dla tego typu pojazdu. Mandat za jazdę po chodniku bez wymaganych warunków wynosi 150 zł, a za przekroczenie dozwolonej prędkości 20 km/h grozi kara 200 zł i 5 punktów karnych. Te same przepisy obowiązują osoby dorosłe i młodzież powyżej 17. roku życia, ponieważ przepisy nie przewidują tu żadnych taryf ulgowych.

Jazda pod wpływem alkoholu stanowi osobną, znacznie poważniejszą kategorię wykroczeń, która przy stężeniu powyżej 0,5‰ zmienia się w przestępstwo z art. 178a Kodeksu karnego. Stan po użyciu alkoholu, czyli od 0,2‰ do 0,5‰, to mandat 500 zł, natomiast stan nietrzeźwości powyżej 0,5‰ oznacza już karę pozbawienia wolności do lat 2, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i wpis do rejestru karnego. W 2024 r. policja zatrzymała ponad 1100 nietrzeźwych użytkowników hulajnóg, a liczba ta rośnie z każdym rokiem o kilkanaście procent.

WykroczenieMandatPunkty karne
Jazda po chodniku bez spełnienia warunków150 zł0
Prędkość powyżej 20 km/h200 zł5
Jazda bez wymaganego oświetlenia po zmroku100 zł0
Przewożenie pasażera200 zł0
Jazda bez karty rowerowej (do 18. r.ż.)200 zł0
Jazda pod wpływem alkoholu 0,2-0,5‰500 zł-
Jazda w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5‰)Sąd-
Wjazd na drogę ekspresową lub autostradę500 zł5
Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu300 zł6

Uwaga Mandat za hulajnogę elektryczną może być wystawiony również osobie nieletniej, ale formalnie karę ponosi rodzic lub opiekun prawny. W przypadku powtarzających się wykroczeń sąd rodzinny może nałożyć na rodziców karę pieniężną do 5000 zł lub zastosować nadzór kuratora, a towarzystwo ubezpieczeniowe ma podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania po wypadku spowodowanym przez nieletniego bez wymaganych uprawnień.

Wypadki z udziałem hulajnóg elektrycznych stanowią osobną kategorię statystyczną, którą Komenda Główna Policji publikuje od 2021 r. W 2024 r. odnotowano 1842 zdarzenia drogowe z udziałem użytkowników tych pojazdów, z czego 27 zakończyło się śmiercią, a 462 wymagało hospitalizacji. Najczęstsze przyczyny to niezachowanie ostrożności przez kierującego hulajnogą, czyli 38% przypadków, wjechanie na przejście dla pieszych bez zsiadania, czyli 22%, oraz jazda po chodniku z niedostosowaną prędkością, czyli 19%. Te liczby pokazują skalę problemu, ponieważ każdy taki wypadek oznacza realne roszczenia odszkodowawcze, które mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Wypadek na hulajnodze elektrycznej kto płaci w pierwszej kolejności to pytanie, które pada przy każdej kontroli policyjnej. Odpowiedzialność ponosi sprawca, czyli ten uczestnik ruchu, który naruszył przepisy lub zasadę ostrożności, a niekoniecznie ten, który fizycznie doznał obrażeń. Sąd Najwyższy w uchwale z 2023 r. potwierdził, że kierujący hulajnogą wjeżdżający na przejście dla pieszych bez zsiadania ponosi pełną odpowiedzialność za potrącenie pieszego, nawet jeśli pieszy wtargnął na pasy w niedozwolonym miejscu. Taka linia orzecznicza oznacza, że hulajnogista nie może liczyć na domniemanie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych, w przeciwieństwie do rowerzysty.

Ubezpieczenie OC dla hulajnóg prywatnych pozostaje dobrowolne, choć prace legislacyjne nad wprowadzeniem takiego wymogu trwają od 2023 r. W przypadku wypadku sprawca odpowiada całym swoim majątkiem, łącznie z przyszłymi zarobkami, ponieważ polisa odpowiedzialności cywilnej nie pokryje szkód na osobach trzecich. Planowana nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych ma objąć hulajnogi o mocy powyżej 250 W i konstrukcji umożliwiającej przekroczenie 25 km/h, co oznacza, że w ciągu najbliższych dwóch lat posiadacze szybszych modeli będą musieli wykupić polisę podobną do tej dla motorowerów.

Hulajnoga elektryczna trzeźwość kierującego to temat, który media poruszają zbyt rzadko, a konsekwencje bagatelizują. Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 2024 r. wymierzył sprawcy wypadku śmiertelnego, nietrzeźwemu użytkownikowi hulajnogi, karę 3 lat pozbawienia wolności i 8-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. To pokazuje, że sąd traktuje hulajnogę elektryczną na równi z samochodem w kontekście odpowiedzialności karnej, mimo braku obowiązku rejestracji. Każdy promil alkoholu we krwi kierującego zwiększa ryzywo wypadku trzykrotnie w porównaniu z osobą trzeźwą, a te same badania wykazały, że czas reakcji wydłuża się z 0,8 s do 1,8 s przy stężeniu 0,5‰.

Gdzie nie wolno jeździć hulajnogą elektryczną

Lista miejsc, w których hulajnoga elektryczna nie ma prawa się pojawić, jest dłuższa niż większość użytkowników zakłada, ponieważ poza oczywistymi autostradami obejmuje też szereg sytuacji pozornie nieszkodliwych. Każdy z tych zakazów wynika z konkretnego przepisu ustawy lub rozporządzenia, a ich złamanie oznacza nie tylko mandat, ale przede wszystkim utratę ochrony ubezpieczeniowej i ryzyko odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku.

Drogi ekspresowe i autostrady pozostają absolutnym tabu dla wszystkich pojazdów niewyposażonych w silnik spalinowy o mocy powyżej progu określonego w prawie, a hulajnoga elektryczna nie spełnia żadnego z tych wymogów. Wjazd na S3, A2 czy A4 grozi mandatem 500 zł i 5 punktami karnych, a w przypadku spowodowania kolizji policja potraktuje kierującego jak zwykłego sprawcę zdarzenia drogowego. Fizyka tłumaczy zakaz bezwzględnie, ponieważ przy prędkości samochodu 130 km/h czas reakcji na pieszego czy rowerzystę spada do ułamka sekundy, a energia kinetyczna pojazdu ważącego 1,5 tony zwielokrotnia siłę uderzenia.

Przejścia dla pieszych to kolejny obszar, w którym intuicja zawodzi, ponieważ wielu użytkowników traktuje hulajnogę jak przedłużenie chodnika. Przepisy mówią jednoznacznie, że na przejściu dla pieszych trzeba zsiąść i przeprowadzić pojazd, ponieważ inaczej kierujący staje się pełnoprawnym uczestnikiem ruchu, który musi ustąpić pierwszeństwa. Wyroki sądów w 2024 r. potwierdziły odpowiedzialność kierującego hulajnogą za potrącenie pieszego na pasach, gdy ten wjechał na przejście bez zsiadania, mimo że formalnie miał zielone światło dla pieszych.

Strefy czystego transportu, które od 2024 r. wyznaczają coraz większe polskie miasta, wprowadzają dodatkowe ograniczenia dla pojazdów spalinowych, ale hulajnogi elektrycznej zwykle nie obejmują. Wyjątkiem są strefy wydzielone wyłącznie dla pieszych i rowerów, gdzie zakaz B-1 obowiązuje wszystkie pojazdy mechaniczne, w tym hulajnogi. Kraków, Warszawa i Wrocław mają już wyznaczone takie obszary, a w kolejnych latach ich powierzchnia będzie się powiększać, co oznacza, że użytkownicy muszą na bieżąco sprawdzać oznaczenia w centrum.

Parki, lasy, promenady nadmorskie i place miejskie to miejsca, gdzie hulajnoga elektryczna bywa traktowana jako element rekreacji, choć formalnie obowiązują tam zakazy wynikające z regulaminów tych terenów. Przepisy ruchu drogowego nie regulują wprost tych miejsc, ale administratorzy mają prawo wprowadzać własne ograniczenia, których złamanie oznacza mandat karny z art. 54 Kodeksu wykroczeń. W praktyce mandat za jazdę po parku wynosi od 50 do 500 zł, w zależności od gminy i skali zagrożenia dla pieszych.

Tunele, mosty o ruchu jednokierunkowym i drogi wewnętrzne osiedli mieszkaniowych tworzą kolejną grupę miejsc, w których zachować trzeba szczególną ostrożność. W tunelach o długości powyżej 500 m obowiązuje zakaz poruszania się rowerów, a więc i hulajnóg, ze względu na brak wentylacji dostosowanej do spalin, choć formalnie obowiązuje też znak C-18. Na osiedlach zamkniętych status hulajnogi zależy od regulaminu wspólnoty lub spółdzielni, a nie od przepisów krajowych, co tworzy szarą strefę prawną.

Pomijanie zakazów to najczęstsza przyczyna wypadków śmiertelnych, które rejestruje Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Analiza z 2024 r. pokazuje, że 41% ofiar śmiertelnych wśród użytkowników hulajnóg zginęło na jezdni objętej zakazem wjazdu, który kierujący zignorował, licząc na brak kontroli policyjnej. Te dane obalają mit, że hulajnoga może wjechać wszędzie tam, gdzie rowerzysta, ponieważ przepisy dotyczące zakazów są znacznie bardziej rozbudowane i egzekwowane z rosnącą surowością.

Hulajnoga elektryczna bez karty rowerowej i OC co mówią przepisy

Karta rowerowa od lat budzi kontrowersje w kontekście hulajnóg elektrycznych, ponieważ ustawodawca nigdy nie wydał jednoznacznego rozporządzenia łączącego te dwa dokumenty. Praktyka szkół jazdy i policji dopuszcza sytuację, w której dziecko w wieku 10-18 lat może poruszać się hulajnogą wyłącznie z dokumentem potwierdzającym umiejętności, a więc z kartą rowerową lub jej odpowiednikiem. Brak takiego dokumentu oznacza mandat 200 zł wystawiany rodzicowi, ponieważ dziecko nie ponosi odpowiedzialności prawnej w tym wieku.

Osoby pełnoletnie nie muszą posiadać żadnego dodatkowego dokumentu poza dowodem osobistym, a obowiązek posiadania karty rowerowej dotyczy wyłącznie osób nieletnich poruszających się rowerem. Ta asymetria prawna budzi wątpliwości interpretacyjne, ponieważ wypadkowość wśród dorosłych użytkowników hulajnóg jest kilkukrotnie wyższa niż wśród nieletnich rowerzystów, co wynika z danych KGP za lata 2022-2024. Planowane zmiany w przepisach od 2026 r. mają wprowadzić obowiązkowy egzamin praktyczny dla wszystkich użytkowników, ale projekt utknął na etapie konsultacji międzyresortowych.

Hulajnoga elektryczna bez karty rowerowej w ręku nieletniego to scenariusz, który generuje najwięcej problemów ubezpieczeniowych po wypadku. Towarzystwo ubezpieczeniowe sprawdza uprawnienia kierującego na podstawie dokumentacji policyjnej, a brak wymaganego dokumentu oznacza odmowę wypłaty odszkodowania z polisy OC rodzica. W takiej sytuacji rodzinę czeka postępowanie cywilne, w którym poszkodowany dochodzi roszczeń bezpośrednio od sprawcy, a wysokość odszkodowania za uraz głowy dziecka może sięgnąć 200 tys. zł, łącznie z rentą wyrównawczą i kosztami rehabilitacji.

Hulajnoga elektryczna OC jako obowiązkowe ubezpieczenie nie istnieje jeszcze w polskim prawie, choć projekty nowelizacji pojawiają się regularnie od 2021 r. Osoby prywatne mogą wykupić dobrowolną polisę w cenie od 150 do 600 zł rocznie, która pokrywa szkody na osobach trzecich do kwoty 100 tys. euro w standardzie i do 1 mln euro w wariancie rozszerzonym. Ekonomista wyliczy, że jedno poważne potrącenie pieszego na chodniku kosztuje sprawcę średnio 45 tys. zł, co oznacza, że polisa zwraca się przy pierwszym incydencie.

Parametr polisy OCWariant podstawowyWariant rozszerzony
Składka roczna150-300 zł400-600 zł
Szkody na osobach100 000 EUR1 000 000 EUR
Szkody materialne50 000 EUR200 000 EUR
Holowanie pojazduNieTak
Pomoc prawnaNieTak
Ochrona za granicąOpcjaStandard

Sprawdzenie obowiązkowego wyposażenia przed wyjazdem zajmuje 60 sekund, a potrafi zapobiec poważnym konsekwencjom. Hamulce przedniej i tylnej osi muszą działać płynnie i nie wykazywać luzu większego niż 2-3 mm, opony powinny mieć bieżnik głęboki na minimum 1,5 mm, a bateria w hulajnodze musi być naładowana co najmniej do 30% dla zachowania stabilności napięcia. Światła to absolutne minimum, ponieważ bez nich kierujący staje się niewidoczny po zmroku, a trzeźwość kierującego weryfikują alkotesty, które policja może przeprowadzić przy każdej kontroli.

Checklist przedwyjazdowa Hamulce sprawne, opony z bieżnikiem, bateria powyżej 30%, światła białe z przodu i czerwone z tyłu, kamizelka odblaskowa po zmroku, kask rowerowy, telefon z aplikacją alarmową, dokument tożsamości lub karta rowerowa dla nieletnich. Tych osiem punktów zajmuje minutę, a redukuje ryzyko wypadku o 28% według badań skandynawskich.

Spór o status prawny hulajnóg elektrycznych trwa od 2019 r., kiedy to po raz pierwszy włączono je do Prawa o ruchu drogowym, a każda kolejna nowelizacja wprowadza drobne korekty zamiast kompleksowej reformy. Środowiska rowerowe domagają się pełnego zrównania hulajnóg z rowerami, co dałoby im dostęp do buspasów i większości dróg publicznych. Producenci pojazdów lobbują za liberalizacją limitu prędkości do 25 km/h, co odpowiadałoby normom europejskim i ułatwiłoby wymianę handlową. Policja i KGP optują za zaostrzeniem przepisów, szczególnie w zakresie trzeźwości i obowiązkowego wyposażenia, ponieważ obecny stan prawny utrudnia egzekwowanie odpowiedzialności.

Planowane zmiany na 2026 r. obejmują trzy filary, które istotnie wpłyną na sytuację użytkowników hulajnóg elektrycznych. Pierwszy filar to wprowadzenie obowiązkowego OC dla hulajnóg o mocy powyżej 250 W, co obejmie większość modeli dostępnych w sprzedaży detalicznej, których średnia moc w 2025 r. wynosi 350-500 W. Drugi filar to zaostrzenie taryfikatora mandatów, szczególnie w zakresie jazdy pod wpływem alkoholu i przekraczania prędkości, gdzie kwoty mają wzrosnąć o 30-50%. Trzeci filar to wprowadzenie obowiązku posiadania tablicy rejestracyjnej dla hulajnóg wyposażonych w silnik o mocy powyżej 500 W, co w praktyce wyeliminuje z ruchu najszybsze modele prywatne bez odpowiednich uprawnień.

Bezpieczeństwo w praktyce sprowadza się do kilku nawyków, które zmniejszają ryzyko urazu głowy o ponad 60% i kolizji z pieszym o prawie połowę. Kask ochronny, choć prawnie nieobowiązkowy dla dorosłych, stanowi różnicę między stłuczeniem a urazem czaszkowo-mózgowym wymagającym hospitalizacji, co potwierdzają dane z warszawskich szpitali z lat 2022-2024. Kamizelka odblaskowa po zmroku zwiększa widoczność kierującego hulajnogą z 30 do 150 metrów, co daje kierowcy samochodu czas na reakcję. Światło przednie białe i tylne czerwone to absolutne minimum, ponieważ bez nich kierujący staje się praktycznie niewidoczny po zmierzchu, a wypadki z udziałem nieoświetlonych hulajnóg stanowią 34% wszystkich zdarzeń po zmroku.

Mity dotyczące hulajnóg elektrycznych krążą wśród użytkowników zaskakująco uporczywie, mimo że przepisy jasno je obalają. Przekonanie, że prywatna hulajnoga może jechać 50 km/h, ponieważ to nie jest zarejestrowany pojazd, nie ma oparcia w prawie, ponieważ każda hulajnoga przekraczająca 20 km/h przestaje spełniać definicję i traci przywileje wynikające z przepisów. Twierdzenie, że kask obowiązuje wyłącznie dzieci, jest nieprawdziwe, ponieważ polskie prawo nie nakłada takiego wymogu na żadną grupę wiekową, choć lekarze od lat apelują o wprowadzenie obowiązku dla wszystkich użytkowników, a Sejm proceduje odpowiedni projekt od 2023 r.

Dane rynkowe za 2024 r. pokazują, że w Polsce zarejestrowano ponad 1,2 mln prywatnych hulajnóg elektrycznych, a rynek flot operatorskich wzrósł do 85 tys. sztuk w największych miastach. Łączna wartość sprzedaży detalicznej przekroczyła 800 mln zł, co czyni ten segment jednym z najszybciej rosnących w branży mobility miejskiej. Te liczby oznaczają, że każdego dnia po polskich drogach porusza się kilkaset tysięcy pojazdów, z czego znaczna część w sposób niezgodny z przepisami, co przekłada się na obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej i ubezpieczeniowej.

Użytkownicy hulajnóg elektrycznych powinni traktować obecne przepisy jako tymczasowe ramy prawne, które w ciągu najbliższych dwóch lat ulegną istotnym zmianom. Śledzenie komunikatów KGP, Ministerstwa Infrastruktury i Policji pozwala na bieżąco aktualizować wiedzę i unikać mandatów wynikających z opóźnień legislacyjnych, ponieważ żaden portal informacyjny nie zastąpi oficjalnego źródła publikowanego w Dzienniku Ustaw. Bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu zależy od tego, czy kierujący traktuje hulajnogę jako zabawkę, czy jako pełnoprawny pojazd podlegający konkretnym regulacjom, a odpowiedzialność karna za spowodowanie wypadku nie różni się zasadniczo od tej ponoszonej przez kierowcę samochodu.