Maksymalne Dopuszczalne Ciśnienie w Instalacji CO - Wszystko, Co Musisz Wiedzieć (2025)

Redakcja 2025-04-28 22:15 | Udostępnij:

W głębi naszych domów, często niedostrzegany strażnik komfortu i bezpieczeństwa, dba o równomierne rozprowadzenie ciepła. Mówimy o systemie centralnego ogrzewania. Kluczowym parametrem, który decyduje o jego prawidłowym funkcjonowaniu i długowieczności, jest ciśnienie. W kontekście bezpieczeństwa pojawia się pytanie: jakie jest maksymalne ciśnienie w instalacji CO? Krótka odpowiedź jest prosta: zazwyczaj wynosi ono od 2,5 do 3,0 bara, stanowi to graniczny próg bezpieczeństwa, którego przekroczenie może mieć poważne konsekwencje.

Maksymalne ciśnienie w instalacji CO

Przyglądając się zaleceniom dotyczącym prawidłowego ciśnienia w systemach grzewczych, zauważamy pewne niuanse, często zależne od typu instalacji i specyfiki producenta urządzeń. Zbierając dane z różnych źródeł i analizując powszechne standardy branżowe, wyłania się interesujący obraz optymalnych zakresów.

Typ Ciśnienia / Kontekst Typowy Zakres [bar] Kluczowe Zalecenie / Uwaga
Ciśnienie Robocze (typowa instalacja zamknięta) 1.2 - 2.0 Niezbędne dla swobodnego obiegu czynnika grzewczego i sprawnego działania systemu.
Ciśnienie Robocze (zalecane dla optymalnej efektywności urządzeń) 1.1 - 1.5 Zakres często wskazywany dla zapewnienia najwyższej sprawności energetycznej kotła i pomp.
Ciśnienie Podczas Napełniania Chłodnego Systemu 1.2 - 1.5 Wartość bazowa ustawiana przy niskiej temperaturze, by uwzględnić późniejszy wzrost ciśnienia.
Dopuszczalne Maksymalne Ciśnienie (Granica Bezpieczeństwa) 2.5 - 3.0 Próg aktywacji zaworu bezpieczeństwa lub granica projektowa elementów; przekroczenie grozi awarią.

Ta tabela pokazuje, że pojęcie "prawidłowe ciśnienie" nie jest jednowymiarowe. Zakres roboczy, dopasowany do wysokości statycznej budynku (czyli odległości od najniższego punktu kotła do najwyższego grzejnika), jest kluczowy dla zapewnienia swobodnego obiegu wody.

Natomiast górna granica ciśnienia jest ustalana ze względu na wytrzymałość materiałów, takich jak rury, złączki, wymienniki ciepła w kotle oraz, co najważniejsze, bezpieczeństwo całej konstrukcji. Każdy element systemu ma swoje własne, projektowane limity wytrzymałości na nacisk.

Zobacz także: Kto odpowiada za instalację CO w bloku?

Każdy z tych przedziałów ma swoje uzasadnienie, a ich monitorowanie jest niezbędne do uniknięcia problemów. Inny zakres będzie optymalny dla małego domku parterowego, a inny dla kilkupiętrowego budynku, gdzie ciśnienie hydrostatyczne wymaga wyższych wartości bazowych na poziomie kotła, aby czynnik grzewczy mógł dotrzeć na szczyt instalacji.

Aby lepiej zilustrować różnice w rekomendowanych wartościach ciśnienia roboczego, przygotowaliśmy prosty wykres, prezentujący średnie wartości z dwóch powszechnie podawanych optymalnych zakresów.

Prawidłowe Ciśnienie Robocze w Instalacji Grzewczej – Optymalny Zakres

Każdy właściciel domu czy administrator budynku z systemem centralnego ogrzewania powinien zdawać sobie sprawę z wagi utrzymywania odpowiedniego ciśnienia. To nie jest tylko kolejna cyfra na wskaźniku; to barometr zdrowia i efektywności całej instalacji, wpływający na komfort cieplny i bezpieczeństwo.

Zobacz także: Czym wyczyścić instalacje CO? Skuteczne metody 2025

W typowej, zamkniętej instalacji grzewczej, prawidłowe ciśnienie robocze powinno zazwyczaj oscylować w przedziale od 1,2 do 2,0 bar. Ten zakres jest uznawany za punkt odniesienia dla większości domowych systemów, ale jak pokazała nasza wcześniejsza analiza, mogą istnieć bardziej zoptymalizowane, węższe widełki.

Mówiąc o optymalnej efektywności działania nowoczesnych kotłów i innych urządzeń grzewczych, często zalecany zakres ciśnienia wody w instalacji grzewczej jest nieco niższy, wynosząc około 1,1 do 1,5 bar. Utrzymanie ciśnienia w tym węższym zakresie jest kluczowe dla minimalizacji obciążeń na pompie cyrkulacyjnej i zapewnienia optymalnej pracy wymienników ciepła, co przekłada się bezpośrednio na niższe rachunki.

Ciśnienie w systemie grzewczym to zasadniczo siła, z jaką ciecz robocza (zwykle woda z dodatkami antykorozyjnymi) napiera na wewnętrzne ścianki rur, grzejników i komponentów kotła. Musi być na tyle wysokie, aby pokonać opory przepływu i umożliwić wodzie dotarcie do każdego, nawet najwyżej położonego punktu instalacji, ale nie na tyle wysokie, by spowodować uszkodzenia.

Fundamentalnym pojęciem jest ciśnienie statyczne – to, które panuje w systemie, gdy pompa obiegowa nie pracuje, a woda jest nieruchoma. Jest ono zdeterminowane głównie przez wysokość geometryczną instalacji, czyli różnicę poziomów między najniższym punktem (zwykle wylot z kotła) a najwyższym punktem (najwyższy grzejnik lub najwyższy punkt rury). Na każde 10 metrów wysokości słupa wody przypada około 1 bar ciśnienia hydrostatycznego.

Przyjmijmy, że najwyższy punkt instalacji znajduje się 8 metrów powyżej kotła. Wymagane ciśnienie statyczne bazowe musi być przynajmniej 0,8 bar (8m / 10). Dodajemy do tego pewien margines bezpieczeństwa, na przykład 0,2-0,3 bar, aby zapewnić lekkie nadciśnienie w najwyższych punktach i uniknąć zasysania powietrza. Minimalne ciśnienie na manometrze kotła przy zimnej instalacji powinno więc wynosić około 1,0-1,1 bar.

Prawidłowe ciśnienie podczas napełniania instalacji chłodną wodą jest kluczowe, aby zacząć z dobrą bazą. Zaleca się, aby podczas tego procesu manometr wskazywał wartość od 1,2 do 1,5 bar. Ta wartość zapewnia wspomniane nadciśnienie w całym układzie i jest punktem startowym przed uruchomieniem kotła.

Kiedy kocioł zaczyna pracować i woda nagrzewa się, jej objętość zwiększa się. To zjawisko, zwane rozszerzalnością termiczną, powoduje naturalny wzrost ciśnienia w zamkniętym systemie. Dla systemu o pojemności 100 litrów podgrzanie wody od 20°C do 70°C może spowodować wzrost objętości o ponad litr, co bez odpowiedniego naczynia może drastycznie podnieść ciśnienie.

Właśnie w tym momencie nieocenioną rolę odgrywa naczynie przeponowe (często potocznie zwane ekspansyjnym). Jest ono zaprojektowane do pochłaniania tego wzrostu objętości poprzez ściskanie poduszki powietrznej (lub azotu) oddzielonej gumową przeponą od wody instalacyjnej. Dzięki niemu ciśnienie robocze pozostaje w akceptowalnym zakresie wahania, np. między 1.2 bar (zimny system) a 1.8 bar (gorący system).

Dynamiczne ciśnienie to z kolei to, które obserwujemy, gdy pompa obiegowa pracuje, a woda jest w ruchu. Różnica między ciśnieniem statycznym a dynamicznym nie jest zazwyczaj widoczna na standardowym manometrze kotłowym (który pokazuje ciśnienie *w punkcie pomiaru*, a nie różnicę w układzie), ale jest kluczowa dla hydraulików przy diagnozowaniu problemów z obiegiem lub pompą.

Niewłaściwie dobrane lub źle działające naczynie przeponowe może prowadzić do zbyt dużych wahań ciśnienia – ciśnienie będzie gwałtownie wzrastać przy podgrzewaniu i równie gwałtownie spadać przy stygnięciu. Jest to klasyczny sygnał ostrzegawczy, że coś jest nie tak z buforem ciśnienia w systemie.

Zatem utrzymanie prawidłowego ciśnienia roboczego wymaga zrozumienia kilku zmiennych: wysokości instalacji, jej objętości, temperatury roboczej oraz stanu technicznego naczynia przeponowego. Regularna kontrola manometru, najlepiej przy zimnym systemie, pozwala nam na bieżąco oceniać kondycję naszej instalacji.

W systemach parterowych, gdzie wysokość instalacji jest minimalna (np. tylko grzejniki na jednym poziomie), minimalne ciśnienie statyczne może być niższe, ale nadal zaleca się utrzymanie go w zakresie 1,0-1,2 bara jako podstawy, aby pompa miała ułatwione zadanie, a ryzyko zapowietrzenia było minimalne.

Z drugiej strony, w budynkach wielopiętrowych, np. w kamienicach czy blokach, bazowe ciśnienie robocze na poziomie kotłowni (zazwyczaj w piwnicy) musi być znacznie wyższe, aby pokonać ciśnienie hydrostatyczne i dostarczyć wodę do grzejników na najwyższych piętrach. Dla 30-metrowego budynku może to oznaczać ciśnienie bazowe w okolicy 3,0-3,5 bar przy kotle, pamiętając jednak o ogólnej wytrzymałości instalacji, gdzie dopuszczalne ciśnienie maksymalne pozostaje uniwersalną granicą.

Kontrola ciśnienia w instalacji grzewczej jest niezbędna, aby zapobiec problemom związanym z nadciśnieniem lub podciśnieniem w systemie. Ignorowanie wskazań manometru jest proszeniem się o kłopoty, które mogą pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie, np. w środku mroźnej zimy.

Odpowiednie ciśnienie jest również kluczowe dla prawidłowego działania nowoczesnych, elektronicznie sterowanych pomp obiegowych, które mogą zgłaszać błędy lub nawet ulegać uszkodzeniu (kawitacja), gdy ciśnienie w ich pobliżu spadnie zbyt nisko. Dbając o ten parametr, chronimy inne, często drogie komponenty naszego systemu grzewczego.

W skrócie: celujemy w ciśnienie robocze 1.2-2.0 bara (lub 1.1-1.5 bara dla optymalizacji), ustawiane przy zimnej instalacji podczas napełniania, które następnie będzie delikatnie wzrastać wraz z temperaturą, mieszcząc się w zdrowym zakresie wahań dzięki naczyniu przeponowemu, nigdy nie zbliżając się do maksymalny limit ciśnienia.

Monitorowanie tego parametru jest prostym nawykiem, który może zaoszczędzić nam wiele stresu i niepotrzebnych kosztów w przyszłości. Zajmuje to zaledwie chwilę, a daje cenną informację o kondycji systemu.

Skutki Zbyt Wysokiego i Zbyt Niskiego Ciśnienia w Instalacji CO

Utrzymanie ciśnienia w instalacji grzewczej w optymalnym zakresie to klucz do jej długowieczności i bezawaryjnej pracy. Kiedy ciśnienie wymyka się spod kontroli, czy to spadając poniżej akceptowalnego poziomu, czy niebezpiecznie rosnąc, system daje nam sygnały, często w postaci poważnych problemów. Zaniedbanie tych ostrzeżeń może prowadzić do kosztownych awarii.

Zbyt niskie ciśnienie w instalacji to sygnał alarmowy, którego absolutnie nie wolno lekceważyć. Zasadniczo, jest, aby ciśnienie nie spadało poniżej minimalnego poziomu 0,7 bara. Jest to często granica bezpieczeństwa ustawiana przez producentów kotłów.

Poniżej tego krytycznego ciśnienia część kotłów, zwłaszcza te nowoczesne, wyłączy się samoczynnie. Zazwyczaj wyświetli się błąd na panelu sterowania, informujący o niskim ciśnieniu wody w obiegu. To zabezpieczenie ma na celu ochronę kotła przed pracą na sucho, co mogłoby doprowadzić do przegrzania i trwałego uszkodzenia wymiennika ciepła.

Ale problemy zaczynają się już wcześniej, zanim kocioł się wyłączy. Ciśnienie poniżej optymalnego zakresu (np. poniżej 1.0 bara w systemie domowym) utrudnia lub uniemożliwia cyrkulację czynnika grzewczego, zwłaszcza do najwyższych lub najbardziej oddalonych grzejników. Efektem są zimne kaloryfery, nierównomierne nagrzewanie pomieszczeń i ogólny spadek komfortu cieplnego.

Niskie ciśnienie sprzyja również zasysaniu powietrza do systemu, na przykład przez nieszczelności przy odpowietrznikach czy dławikach pomp. Powietrze w instalacji powoduje hałasy (bulgotanie), korozję (bo tlen reaguje z metalowymi elementami) i tworzenie się "korków" powietrznych, które blokują przepływ wody do grzejników.

W przypadku kotłów dwufunkcyjnych, niskie ciśnienie w obiegu grzewczym może również negatywnie wpływać na produkcję ciepłej wody użytkowej. Systemy te często monitorują oba obiegi, a problem z jednym może zaburzać pracę drugiego, prowadząc do np. "zimnych pryszniców" lub konieczności długiego czekania na ciepłą wodę.

Zbyt wysokie ciśnienie to z kolei drugi biegun problemów, równie groźny, a czasem nawet bardziej destrukcyjny. Gdy ciśnienie przekracza dopuszczalny próg bezpieczeństwa, zazwyczaj w przedziale 2,5 do 3,0 bar, aktywuje się zawór bezpieczeństwa. To celowe działanie – zawór ten otwiera się, aby upuścić nadmiar wody z systemu i zredukować ciśnienie do bezpiecznego poziomu, chroniąc instalację przed rozerwaniem.

Ciągłe upuszczanie wody przez zawór bezpieczeństwa jest uciążliwe (szum, wyciek wody) i wskazuje na poważny problem systemowy – albo ciśnienie robocze zostało ustawione zbyt wysoko na początku, albo naczynie przeponowe nie działa prawidłowo, nie absorbując rozszerzalności termicznej wody.

Wysokie ciśnienie naraża na ogromny stres wszystkie elementy systemu: rury, złączki, zawory, grzejniki, a także wewnętrzne komponenty kotła, takie jak wymienniki ciepła czy uszczelnienia. Choć nowoczesne elementy są projektowane z pewnym marginesem bezpieczeństwa, stałe lub częste przekraczanie optymalnych parametrów znacznie przyspiesza ich zużycie.

Uszczelki mogą zacząć przeciekać, lutowane połączenia puszczać, a w skrajnych przypadkach może dojść do pęknięcia rur lub elementów grzejników. Wyobraźmy sobie nagłe pęknięcie rury w ścianie – to scenariusz z koszmaru, prowadzący do zalania i gigantycznych kosztów remontu, a wszystko to mogło zacząć się od niewinnego z pozoru, stale rosnącego ciśnienia.

Zbyt wysokie ciśnienie może również zakłócać pracę pompy obiegowej i prowadzić do nadmiernego zużycia energii przez kocioł, ponieważ system pracuje poza swoimi optymalnymi parametrami. Może również prowadzić do przegrzewania niektórych sekcji kotła, co w dłuższej perspektywie skraca jego żywotność.

Jednym z subtelnych, ale często spotykanych skutków nadmiernego ciśnienia jest stopniowe uszkadzanie manometru – wskaźnik ciśnienia może przestać działać poprawnie, dając fałszywe odczyty, co z kolei utrudnia prawidłowe monitorowanie i diagnozowanie problemów.

Warto pamiętać, że ani zbyt niskie ciśnienie (poniżej 0.7 bara), ani zbyt wysokie ciśnienie (powyżej ok. 2.8-3.0 bar, w zależności od systemu) nie są normalnymi stanami pracy. Pierwsze skutkuje brakiem ciepła i potencjalnymi problemami z kotłem, drugie – ryzykiem wycieków i uszkodzeniem całej instalacji. Reagowanie na te sygnały jest absolutnie kluczowe.

Najczęstsze Przyczyny Spadków Ciśnienia w Instalacji CO

System centralnego ogrzewania typu zamkniętego, jak sama nazwa wskazuje, jest obiegiem, w którym czynnik grzewczy powinien krążyć bez strat. Dlatego też, gdy zauważymy, że ciśnienie w układzie zamkniętym systematycznie spada, jest to sygnał, że coś niepokojącego dzieje się wewnątrz instalacji. Zwykle oznacza to ucieczkę wody z obiegu, co wcale nie musi być od razu spektakularnym wyciekiem.

Najbardziej powszechną i prozaiczną przyczyną spadków ciśnienia są po prostu wycieki w instalacji. Mogą one mieć różną skalę – od ledwo zauważalnego sączenia, przez powolne kapanie, aż po poważną nieszczelność. Ważne jest, by reagować nawet na najdrobniejsze, systematyczne spadki na manometrze.

Wizualne symptomy wskazujące na obecność wycieku to zabrudzenia, plamy oraz powolne kapanie cieczy wokół grzejników, zaworów, na połączeniach rur czy pod kotłem. Czasem jednak problem jest ukryty – nieszczelność może znajdować się pod posadzką, za zabudową kartonowo-gipsową lub wewnątrz ściany, co utrudnia, a nawet uniemożliwia jej natychmiastowe zlokalizowanie.

Utrata czynnika grzewczego, nawet w ilościach rzędu kilkudziesięciu mililitrów dziennie, przez kilka tygodni doprowadzi do widocznego spadku ciśnienia na manometrze kotła. Typowy domowy system o objętości 100-150 litrów może stracić ciśnienie o 0,1 bar już po utracie 1-2 litrów wody, w zależności od rozmiaru naczynia przeponowego.

Korozja to kolejna poważna przyczyna spadków ciśnienia, choć często działa w tle i jest trudniej dostrzegalna od razu. W miarę starzenia się instalacji, zwłaszcza wykonanej ze stali, tlen i inne zanieczyszczenia w wodzie mogą prowadzić do powstawania rdzy, która uszkadza elementy instalacji – ściany rur, grzejników, połączenia gwintowane. Z czasem te uszkodzenia przekształcają się w mikro nieszczelności.

Spadki ciśnienia mogą być również spowodowane przez źle funkcjonujące naczynie przeponowe. Jeśli ciśnienie wstępne (ciśnienie powietrza w poduszce) w naczyniu jest za niskie, membrana może "siąść" i naczynie nie będzie w stanie prawidłowo absorbować rozszerzalności wody. W efekcie przy podgrzewaniu ciśnienie będzie gwałtownie rosnąć, co może uruchamiać zawór bezpieczeństwa, a przy stygnięciu gwałtownie spadać.

Klasycznym objawem uszkodzonego naczynia przeponowego jest konieczność bardzo częstego uzupełniania wody w instalacji (np. co kilka dni), podczas gdy ciśnienie przy gorącym systemie osiąga górne granice normy lub powoduje aktywację zaworu bezpieczeństwa. Ciśnienia wstępnego w naczyniu przeponowym powinno być dostosowane do wysokości instalacji, a jego wartość zależy od temperatury wody w obiegu jedynie w kontekście dynamiki pracy systemu – samo ciśnienie w naczyniu sprawdza się na zimnym systemie.

Zapowietrzenie instalacji również może przyczyniać się do spadków ciśnienia, choć w inny sposób. Nagromadzone powietrze w grzejnikach czy rurach może blokować swobodny przepływ wody. Po prawidłowym odpowietrzeniu, uwolnione powietrze zastępowane jest wodą, co fizycznie obniża ciśnienie w pozostałej części układu i wymaga uzupełnienia. Jeśli powietrze pojawia się często, może to być sygnał ciągłego zasysania go przez mikronieszczelności przy niskim ciśnieniu.

Pamiętajmy o połączeniu napełniającym. W wielu kotłach stosuje się elastyczny wąż (tzw. wąż elastyczny z zaworami odcinającymi), który służy do jednorazowego połączenia instalacji z siecią wodociągową w celu jej napełnienia. Zostawienie tego połączenia otwartego, nawet nieumyślnie, prowadzi do ciągłego "popuszczania" wody z sieci, co objawi się jako niestabilnym ciśnieniem w instalacji CO – będzie rosło, aż zawór bezpieczeństwa zacznie ją upuszczać, a potem proces zacznie się od nowa.

Zdarzają się również usterki wewnątrz samego kotła, np. pinholle (malutkie pęknięcia) w wymienniku ciepła, które powodują minimalne, ale stałe wycieki wewnętrzne, często niezauważalne na zewnątrz. Czasem problem leży w nieszczelnych zaworach napełniających czy spustowych kotła.

Diagnoza przyczyny spadków ciśnienia może wymagać prawdziwego "śledztwa". Od prostych kroków jak sprawdzenie grzejników i połączeń na widoku, przez badanie stanu naczynia przeponowego, aż po użycie specjalistycznego sprzętu (np. kamery termowizyjnej czy geofonu) do lokalizacji ukrytych wycieków pod posadzką. Koszt diagnozy i naprawy może wahać się od kilkudziesięciu złotych (wymiana uszczelki w zaworze) do kilku tysięcy przy lokalizowaniu i usuwaniu skomplikowanej nieszczelności ukrytej w strukturze budynku.

Jednym z częstszych błędów popełnianych przez użytkowników jest ciągłe uzupełnianie wody bez poszukiwania przyczyny spadku ciśnienia. To jak dolewanie oleju do samochodu, który ma wyciek w misce olejowej – na chwilę pomaga, ale problem narasta i może prowadzić do poważniejszych awarii i kosztów, np. konieczności osuszania zalanego pomieszczenia.

Jak Prawidłowo Sprawdzać i Regulować Ciśnienie w Instalacji CO?

Regularne monitorowanie i, w razie potrzeby, regulowanie ciśnienia to proste czynności konserwacyjne, które każdy użytkownik systemu grzewczego powinien opanować. To nasza pierwsza linia obrony przed potencjalnymi awariami i problemami z ogrzewaniem. Manometr na kotle lub w widocznym miejscu instalacji to nasz najlepszy przyjaciel w tej materii.

Pierwsza zasada brzmi: kontrola ciśnienia powinna odbywać się najlepiej, gdy system jest zimny. Czyli po dłuższym okresie bez pracy kotła, np. rano przed jego uruchomieniem lub po kilku godzinach stygnięcia. Odczyt ciśnienia przy zimnej instalacji (ciśnienie statyczne) daje nam wiarygodny punkt odniesienia.

Ciśnienie statyczne to ciśnienie w systemie, gdy nie ma przepływu czynnika, a pompa stoi. Manometr wskazuje wtedy ciśnienie wynikające głównie z ciężaru słupa wody od punktu pomiaru do najwyższego punktu instalacji, plus ustawione ciśnienie bazowe. Jest to fundamentalna wartość do oceny, czy w systemie jest wystarczająco dużo wody.

Warto również zauważyć, że ciśnienie w układzie będzie wzrastać wraz ze wzrostem temperatury wody i maleć wraz z wyłączeniem kotła i jej stygnięciem. Ta naturalna fluktuacja, w granicach optymalnego zakresu roboczego (np. od 1.2 do 1.8 bar w gorącym systemie przy bazie 1.2 na zimno), jest prawidłowa i świadczy o prawidłowej pracy naczynia przeponowego.

Jeśli manometr przy zimnym systemie pokazuje wartość poniżej zalecanego dla naszej instalacji ciśnienia bazowego (np. poniżej 1.0-1.2 bara dla większości domów jednorodzinnych), należy podjąć kroki w celu uzupełnienia wody. Standardowe ciśnienie podczas napełniania instalacji grzewczej powinno wynosić około 1,2 do 1,5 bar na zimnym systemie, jak już wcześniej wspomnieliśmy.

Procedura napełniania/uzupełniania wody w instalacji zazwyczaj odbywa się za pomocą specjalnego zestawu podłączeniowego, często nazywanego "pętlą napełniającą" lub "zespołem do napełniania". Jest to zwykle krótki, elastyczny wąż łączący kocioł lub instalację z siecią wodociągową, wyposażony w dwa zawory.

Aby prawidłowo uzupełnić ciśnienie: upewnij się, że system jest zimny. Otwórz najpierw jeden zawór pętli (np. od strony instalacji CO), a następnie powoli, ostrożnie otwórz drugi zawór (od strony sieci wodociągowej). Obserwuj manometr na kotle. Woda z sieci zacznie wpływać do instalacji, a ciśnienie na manometrze będzie rosnąć.

Kontynuuj napełnianie, aż manometr wskaże pożądaną wartość – dla większości systemów jest to właśnie 1,2-1,5 bara na zimno. Następnie bardzo ważne jest, aby ZAMKNĄĆ OBA ZAWORY. Nie pozostawiaj pętli napełniającej otwartej lub z tylko jednym zamkniętym zaworem, ponieważ może to prowadzić do nadmiernego wzrostu ciśnienia i przedostawania się wody pitnej do obiegu grzewczego lub odwrotnie, wody grzewczej do sieci pitnej (co jest niedopuszczalne higienicznie).

Regulacja ciśnienia w górę jest zatem prosta, ale wymaga precyzji i pamiętania o zamknięciu zaworów. Co jednak, gdy ciśnienie jest za wysokie?

Jeśli ciśnienie na zimnej instalacji jest wyższe niż zalecane (np. powyżej 1.8-2.0 bar), lub jeśli przy gorącym systemie stale zbliża się do granicy 3.0 bar aktywując zawór bezpieczeństwa, musisz je obniżyć. Najprostszym sposobem jest odpowietrzenie kilku grzejników. Każde upuszczone powietrze lub woda z grzejnika obniża ogólne ciśnienie w systemie.

Jeśli odpowietrzenie grzejników nie wystarczy, można spuścić niewielką ilość wody z instalacji poprzez zawór spustowy (zazwyczaj umieszczony w najniższym punkcie systemu lub przy kotle). Należy to robić ostrożnie, spuszczając niewielkie ilości wody i kontrolując manometr, aż ciśnienie osiągnie pożądany, niższy poziom.

Bardzo ważne jest również regularne sprawdzanie stanu technicznego i ciśnienia wstępnego w naczyniu przeponowym. To wymaga odłączenia naczynia od systemu (zamknięcia zaworu), spuszczenia wody z jego części instalacyjnej i pomiaru ciśnienia powietrza specjalnym manometrem przez wentyl (podobny do wentyla samochodowego). Ciśnienie to powinno być minimalnie niższe od ciśnienia statycznego napełnionej instalacji, np. 0,2 bar poniżej ciśnienia zimnej instalacji. W przypadku np. 1.2 bar zimnej instalacji, w naczyniu powinno być ok. 1.0 bar powietrza.

Jeśli ciśnienie powietrza w naczyniu jest zbyt niskie, należy je dopompować za pomocą pompki (np. do kół rowerowych z odpowiednią przejściówką lub małej sprężarki), aż do osiągnięcia właściwej wartości, a następnie ponownie otworzyć zawór łączący naczynie z instalacją. Dopiero po tej czynności koryguje się ciśnienie wody w instalacji do pożądanej wartości.

Regularna kontrola ciśnienia, np. raz w miesiącu podczas sezonu grzewczego, a także każdorazowo po odpowietrzeniu grzejników, pozwala szybko zauważyć niepokojące zmiany. Nagły, duży spadek ciśnienia lub ciągła konieczność uzupełniania wody (np. częściej niż raz na kilka miesięcy) to wyraźne sygnały, że w instalacji coś szwankuje.

Podsumowując ten aspekt: pamiętaj o zasadzie "na zimno" przy odczycie bazowego ciśnienia, znajdź pętlę napełniającą do uzupełniania wody (i wiedz jak jej poprawnie użyć!) oraz umiej spuszczać nadmiar ciśnienia przez odpowietrzniki grzejników. Dla bardziej zaawansowanej diagnozy, takiej jak kontrola naczynia przeponowego, być może warto rozważyć wezwanie fachowca, jeśli czujesz się niepewnie z tymi czynnościami.

Systematyczna troska o ciśnienie to niewielki wysiłek w porównaniu do spokoju ducha i pewności, że nasza instalacja grzewcza pracuje wydajnie i bezpiecznie, unikając zarówno groźby zamarznięcia i zatarcia pompy przy zbyt niskim ciśnieniu, jak i ryzyka uszkodzeń komponentów przy wartościach zbliżonych do maksymalny próg ciśnienia.